CRAZY FEJM

Wdrożenie AI w firmie: jak przygotować zespół, uruchomić Claude Team i połączyć go z CRM

W większości firm, do których przyjeżdżamy, sztuczna inteligencja już jest. Pięć osób korzysta z prywatnych kont, każda ma własne sposoby zadawania pytań, a do okna czatu trafiają oferty, cenniki i dane klientów. Zarząd o niczym nie wie, nic z tej pracy nie zostaje w firmie, a gdy handlowiec odchodzi, zabiera ze sobą cały dorobek.

Wdrożenie AI w firmie polega na uporządkowaniu tego stanu. Zespół dostaje jedno, firmowe środowisko pracy, wspólną bazę wiedzy, gotowe procedury dla powtarzalnych zadań, połączenie z systemami, w których leżą dane, oraz zasady, co wolno, a czego nie. W tym tekście opisujemy, jak taki projekt wygląda od środka: jak przygotować firmę, dlaczego pracujemy na Claude Team, do czego AI faktycznie się przydaje, jak łączymy ją z CRAZY CRM i systemem ERP, ile to kosztuje i jaka jest rola konsultanta wdrożeniowego, który przyjeżdża do firmy.

W skrócie

  • Licencja to kilka procent projektu. Wartość powstaje dopiero wtedy, gdy AI zna firmę: cenniki, szablony ofert, procedury serwisowe, historię klientów.
  • Pracujemy na Claude Team. Licencja kosztuje 25 USD za osobę miesięcznie (20 USD przy płatności rocznej), plan startuje od dwóch osób i obejmuje do 150 stanowisk. Licencje firma kupuje bezpośrednio u producenta.
  • Pierwszym procesem, który bierzemy na warsztat, jest zwykle ofertowanie, bo tam czas pracy handlowców najłatwiej zmierzyć.
  • AI bez uporządkowanych danych o klientach zgaduje. Dlatego w każdym projekcie wdrażamy CRAZY CRM i podłączamy go do Claude.
  • Systemu ERP nie wymieniamy. AI działa jako warstwa nad nim, najpierw na eksportach, docelowo przez API.
  • Od lutego 2025 roku unijny AI Act wymaga, żeby pracownicy korzystający z AI mieli odpowiednie kompetencje. Szkolenie zespołu jest obowiązkiem, a wdrożenie pozwala go spełnić przy okazji.
  • Projekt prowadzi konsultant wdrożeniowy, który pracuje z zespołem na miejscu. Dojeżdżamy do firm w całej Europie i prowadzimy wdrożenia po polsku i po angielsku.
  •  

Czym wdrożenie AI różni się od kupienia licencji

Firma, która kupiła dziesięć licencji i wysłała zespołowi link do logowania, po miesiącu widzi zwykle ten sam obraz. Dwie osoby używają narzędzia codziennie, trzy od czasu do czasu, reszta zalogowała się raz. Nikt nie potrafi powiedzieć, co się dzięki temu zmieniło.

Powód jest prosty. Model językowy zaraz po zalogowaniu nie wie o firmie niczego. Nie zna marż, rabatów dla stałych klientów ani tego, że oferta dla sieci hoteli wygląda inaczej niż dla osiedlowego klubu fitness. Pracownik musi mu to za każdym razem tłumaczyć od nowa, więc szybko uznaje, że sam zrobi to szybciej.

Wdrożenie zmienia pięć rzeczy. AI dostaje stały dostęp do wiedzy firmy. Powtarzalne zadania mają zapisane procedury, które każdy uruchamia jednym poleceniem. Narzędzie jest połączone z pocztą, dyskiem, CRM i danymi z ERP. Obowiązują spisane zasady bezpieczeństwa. A w firmie jest osoba odpowiedzialna za to, żeby ludzie faktycznie z tego korzystali.

Przygotowanie firmy na AI: co sprawdzamy przed startem

Do pierwszego dnia projektu firma nie musi robić żadnych inwestycji. Potrzebujemy za to odpowiedzi na kilka pytań i właśnie od nich zaczynamy diagnozę.

Procesy. Prosimy każdy dział o listę zadań, które wracają co tydzień i zajmują więcej niż godzinę: przygotowanie oferty, odpowiedź na zapytanie serwisowe, raport dla zarządu, opis produktu, tłumaczenie dokumentacji. Przy każdym zapisujemy, ile czasu zajmuje dziś i kto je wykonuje. Ta lista staje się mapą projektu.

Wiedza. Sprawdzamy, gdzie fizycznie leży to, co AI musi znać. Cennik bywa w ERP, szablon oferty w Wordzie na pulpicie handlowca, warunki gwarancji w PDF-ie sprzed trzech lat, a wiedza o tym, co działa u klientów, w głowie jednego serwisanta. Porządkowanie tych źródeł to pierwsza realna praca w projekcie i zarazem jego trwała wartość, niezależna od jakiegokolwiek narzędzia.

Zasady. Ustalamy z zarządem, jakich danych nie wprowadza się do AI w ogóle, jakie wolno wyłącznie w firmowym środowisku i kto zatwierdza treści wychodzące do klienta. Z tych ustaleń powstaje jedna strona zasad, którą każdy pracownik dostaje na szkoleniu.

Ludzie. Projekt potrzebuje sponsora w zarządzie oraz dwóch, trzech osób w zespole, które chcą być pierwsze. Nie muszą znać się na technologii. Wystarczy, że znają swoją pracę i mają cierpliwość do testowania.

Punkt odniesienia. Mierzymy stan wyjściowy wybranego procesu, na przykład średni czas od zapytania klienta do wysłania oferty. Bez tej liczby po trzech miesiącach zostają tylko wrażenia.

Dlaczego Claude Team

Metoda, którą opisujemy, zadziała z każdym dużym modelem językowym. Na co dzień pracujemy jednak na Claude i to w nim się specjalizujemy, z kilku powodów praktycznych.

Plan Team daje firmie jedno środowisko z centralnym rozliczeniem, panelem administratora, logowaniem SSO, rolami i limitami wydatków ustawianymi dla organizacji oraz dla pojedynczych osób. Zawiera projekty ze wspólną bazą wiedzy, wyszukiwanie po zasobach firmy oraz konektory do Google Drive, Gmaila, Kalendarza, Microsoft 365, Slacka i GitHuba, a także możliwość podłączenia własnych konektorów. W cenie są też Cowork, czyli tryb, w którym Claude samodzielnie wykonuje wieloetapowe zadania na plikach i w aplikacjach, oraz Claude Code dla osób technicznych.

Cena według cennika producenta: stanowisko Standard kosztuje 25 USD za osobę miesięcznie przy rozliczeniu miesięcznym albo 20 USD przy rocznym. Stanowisko Premium, z kilkukrotnie wyższymi limitami użycia, kosztuje odpowiednio 125 lub 100 USD. Oba typy można mieszać, więc większość zespołu pracuje na Standardzie, a Premium dostają dwie lub trzy osoby, które korzystają z narzędzia przez cały dzień. Plan wymaga minimum dwóch osób i obsługuje do 150 stanowisk, powyżej tej liczby przechodzi się na plan Enterprise. Ceny dotyczą klientów z USA i nie zawierają podatków, dokładną kwotę dla danego kraju pokazuje strona zakupu.

Dla zarządów istotna jest jeszcze jedna rzecz. Zgodnie z warunkami komercyjnymi Anthropic treści z planów firmowych domyślnie nie służą do trenowania modeli. To podstawowa różnica wobec prywatnych, darmowych kont, z których pracownicy korzystają dziś na własną rękę. Aktualne zapisy zawsze sprawdzamy z klientem w dokumentach producenta przed startem.

Jeśli firma ma już Microsoft Copilot albo ChatGPT, nie trzeba z nich rezygnować. W wielu organizacjach Copilot zostaje w Outlooku i Teamsach, a Claude przejmuje pracę na dokumentach, ofertach i analizach.

Skille, projekty i wspólna baza wiedzy

To ta część wdrożenia, która zostaje w firmie na lata i której nie da się kupić razem z licencją.

Projekt w Claude to przestrzeń dla działu albo procesu. Projekt „Ofertowanie” zawiera aktualny cennik, szablony, warunki handlowe, opisy produktów oraz dziesięć najlepszych ofert z ostatniego roku jako wzorce. Każda rozmowa rozpoczęta w tym projekcie od pierwszego zdania zna cały ten kontekst.

Skill to zapisana procedura: instrukcja krok po kroku wraz z plikami, których Claude używa przy danym typie zadania. Skill „oferta dla klubu fitness” wie, o co dopytać handlowca, z którego cennika skorzystać, jak policzyć rabat, jak wygląda firmowy szablon i co trzeba sprawdzić przed wysyłką. Handlowiec wpisuje notatki ze spotkania, a po kilku minutach ma gotowy dokument do weryfikacji. Nowy pracownik od pierwszego dnia przygotowuje oferty w tym samym standardzie co osoba z dziesięcioletnim stażem.

Wspólny kontekst oznacza, że wiedza przestaje być prywatna. Ustalenia ze spotkań, statusy projektów, odpowiedzi na nietypowe pytania klientów i decyzje zarządu trafiają do jednego miejsca, a AI potrafi je przeszukać. Pytanie „co ustaliliśmy z klientem X w sprawie serwisu i kto miał oddzwonić” dostaje odpowiedź w kilkanaście sekund, bez dzwonienia po kolegach.

W typowym projekcie przez pierwsze trzy miesiące powstaje od kilkunastu do kilkudziesięciu skilli. Budujemy je razem z osobami, które dane zadanie wykonują, bo tylko one wiedzą, gdzie kryją się wyjątki.

Do czego firmy faktycznie używają AI: use case'y

Poniższe przykłady pochodzą z naszej własnej pracy oraz z projektów, które prowadzimy i przygotowujemy dla firm handlowych, dystrybucyjnych i usługowych. Zakres zawsze wynika z diagnozy. Nie każda firma potrzebuje wszystkiego.

Ofertowanie i wyceny

Najczęstszy punkt startu. Handlowiec wraca ze spotkania z notatkami albo nagraniem rozmowy. Claude na podstawie skilla dobiera produkty, liczy warianty cenowe według firmowych reguł, przygotowuje ofertę w szablonie i osobno listę pytań, na które brakuje odpowiedzi. Człowiek sprawdza i wysyła. W firmach, w których przygotowanie oferty zajmuje dziś od jednej do trzech godzin, to pierwszy proces, w którym oszczędność widać w kalendarzu.

Wizualizacje, rzuty i konfiguracje

U dystrybutora wyposażenia klient chce zobaczyć, jak sprzęt zmieści się w jego lokalu. Na podstawie wymiarów pomieszczenia i listy urządzeń AI przygotowuje rzut 2D z rozmieszczeniem i zestawienie powierzchni. Jeśli producent udostępnia modele 3D, możliwa jest też wizualizacja przestrzenna. Dotąd taka praca zajmowała projektantowi pół dnia i trafiała tylko do największych klientów. Teraz dostaje ją każde poważne zapytanie.

Serwis i obsługa zgłoszeń

Dział serwisu ma zwykle najwięcej wiedzy, która nigdzie nie jest zapisana. Instrukcje, karty gwarancyjne, historia napraw i typowe usterki trafiają do bazy, a serwisant albo osoba na infolinii zadaje pytanie zwykłym językiem: jaki błąd oznacza dany kod, czy część jest na gwarancji, co sprawdzić przed wysłaniem technika. AI porządkuje też zgłoszenia przychodzące mailem, nadaje im priorytet i przygotowuje projekt odpowiedzi.

Sprzedaż i CRM

Po podłączeniu Claude do CRAZY CRM kierownik sprzedaży pyta wprost: które zapytania z ostatniego tygodnia nie dostały odpowiedzi, które szanse stoją w miejscu dłużej niż 14 dni, co obiecaliśmy klientowi na ostatnim spotkaniu. Handlowiec prosi o przygotowanie wiadomości przypominającej z uwzględnieniem całej historii kontaktu. Notatka po rozmowie sama trafia do karty klienta.

Telefon AI i czat

Asystent głosowy odbiera połączenia poza godzinami pracy, odpowiada na powtarzalne pytania, umawia terminy i zapisuje zgłoszenie w CRM. Trudniejsze sprawy przekazuje człowiekowi wraz z podsumowaniem rozmowy. To rozwiązanie wdrażamy w ramach naszej usługi Crazy Bots, zintegrowanej z CRAZY CRM.

Spotkania, statusy i zarządzanie

Nagrania spotkań zamieniają się w notatki z listą ustaleń i osób odpowiedzialnych. Raz w tygodniu zarząd dostaje zestawienie: co się wydarzyło, co utknęło, gdzie potrzebna jest decyzja. W naszej agencji Claude ma dostęp do poczty, kalendarza, nagrań spotkań zespołu i CRAZY CRM, a dzienne podsumowanie firmy powstaje bez udziału człowieka i zajmuje dwie minuty czytania.

Marketing i treści

Opisy produktów, karty katalogowe, wpisy blogowe, posty, tłumaczenia na języki kolejnych rynków. Skill pilnuje tonu marki i terminologii branżowej, dzięki czemu tekst przygotowany przez AI nie wymaga przepisywania od nowa.

Analizy z danych ERP

Eksport sprzedaży z ostatnich dwunastu miesięcy, pytanie o klientów, którzy kupowali co kwartał i przestali, lista trafia do handlowców. Analiza, na którą nigdy nie było czasu, zajmuje kwadrans.

AI i CRM: dlaczego w każdym projekcie wdrażamy CRAZY CRM

Najczęstszą przeszkodą we wdrożeniu AI w sprzedaży okazuje się brak danych. Zapytania przychodzą mailem, przez formularz na stronie, telefonicznie, przez Facebooka i od partnerów. Część ląduje w skrzynce prezesa, część w arkuszu, reszta w pamięci handlowców. AI nie odpowie na pytanie o zaległe oferty, jeśli nikt nigdzie nie zapisał, że je wysłano.

Dlatego CRAZY CRM jest u nas stałym elementem projektu. System zbiera zapytania ze wszystkich źródeł w jednym miejscu, automatycznie przydziela je właściwym handlowcom według ustalonych reguł, wysyła powiadomienie na telefon i SMS, pilnuje terminów kolejnego kontaktu i prowadzi historię każdej rozmowy. Claude łączy się z nim przez konektor, więc czyta i uzupełnia dane bez przeklejania.

CRAZY CRM kosztuje 500 zł netto miesięcznie za całą firmę, bez limitu użytkowników, z płatnością kartą. W projektach wdrożenia AI konfigurację i licencję na czas współpracy wliczamy w naszą opłatę. Firmy wielooddziałowe i sieci franczyzowe mogą przeczytać więcej na stronie CRM dla franczyz.

Jeśli firma ma już inny CRM i jest z niego zadowolona, zostaje przy nim, a my sprawdzamy możliwości połączenia. W praktyce okazuje się często, że dotychczasowy system służył jako książka adresowa i zespół chętnie zmienia go na narzędzie, które samo pilnuje zadań.

AI nad ERP, nie zamiast ERP

  1. Pytanie o system ERP pada na każdym spotkaniu z zarządem. Odpowiedź jest zawsze taka sama: system finansowo-magazynowy zostaje. Stany, ceny zakupu, faktury i rozrachunki nadal żyją w enova365, Comarchu, SAP-ie czy Subiekcie. AI jest warstwą, która z tych danych korzysta.


    Integrację prowadzimy w dwóch krokach. Najpierw pracujemy na eksportach: cennik, stany i sprzedaż trafiają do bazy wiedzy w ustalonym rytmie, na przykład raz dziennie. To wystarcza do ofertowania i analiz, a uruchomienie zajmuje dni. Drugi krok to połączenie przez API, o ile producent systemu je udostępnia i firma ma do niego dostęp w swojej licencji. Ewentualne opłaty producenta za API pozostają po stronie firmy, o czym mówimy na początku, żeby nikt nie był zaskoczony.

    Jak wygląda projekt tydzień po tygodniu

    Diagnoza na miejscu. Konsultant spędza w firmie pełny dzień. Rozmawia z zarządem, siada obok handlowca przygotowującego ofertę, obok osoby z serwisu, obok księgowej. Patrzy, jak praca wygląda naprawdę. Dzień kończy się listą procesów z szacunkiem czasu i wspólną decyzją, od czego zacząć.


    Tygodnie 1-2: fundament. Zakładamy organizację w Claude Team, konfigurujemy dostępy i konektory, spisujemy zasady korzystania, uruchamiamy CRAZY CRM i podłączamy źródła zapytań. Zespół przechodzi pierwsze szkolenie. Równolegle zbieramy i porządkujemy materiały do bazy wiedzy.


    Tygodnie 3-6: pierwszy proces. Budujemy skille dla wybranego procesu, zwykle ofertowania. Pracujemy z dwiema, trzema osobami z zespołu na prawdziwych zapytaniach. Każda oferta przygotowana z AI jest porównywana z tym, jak powstałaby po staremu. Pod koniec tego etapu cały dział pracuje nową metodą.


    Tygodnie 7-12: kolejne procesy i samodzielność. Dochodzi serwis, raportowanie albo marketing, zależnie od mapy z diagnozy. Drugie szkolenie uczy zespół samodzielnego tworzenia skilli, żeby firma nie była od nas zależna przy każdej drobnej zmianie.


    Po trzech miesiącach: przegląd. Wracamy do liczby zmierzonej na starcie. Zarząd dostaje zestawienie: co działa, ile czasu odzyskano, co warto zrobić dalej.


    Pierwsze trzy miesiące traktujemy jako pilotaż w jednej spółce, jednym zespole i jednym języku. Grupy kapitałowe i firmy działające w kilku krajach często chcą od razu objąć projektem wszystko. Doradzamy kolejność: najpierw jedno miejsce, w którym metoda zostanie dopracowana, potem uporządkowane przenoszenie gotowych skilli i bazy wiedzy do następnych spółek i rynków.

Rola konsultanta wdrożeniowego

Narzędzia AI zmieniają się co kilka tygodni i żaden pracownik, który ma własne obowiązki, nie jest w stanie tego śledzić. Konsultant wdrożeniowy robi to za firmę.

W projekcie odpowiada za cztery obszary. Prowadzi diagnozę i układa kolejność prac. Buduje skille i bazę wiedzy razem z zespołem. Szkoli ludzi i prowadzi cotygodniowe dyżury, podczas których każdy może przyjść z problemem z bieżącej pracy. Pilnuje też, żeby narzędzie było używane: raz w tygodniu przegląda, kto korzysta, kto przestał i dlaczego.

Konsultant ma za sobą zespół techniczny odpowiedzialny za integracje, automatyzacje i konfigurację CRM. Firma rozmawia z jedną osobą, która zna jej procesy i jej ludzi.

Przyjeżdżamy do firmy, w całej Europie

Wdrożenia AI nie da się dobrze przeprowadzić wyłącznie przez ekran. Najważniejsze obserwacje powstają wtedy, gdy konsultant siedzi obok pracownika i widzi, że cennik otwiera się w trzech plikach, a oferta powstaje przez kopiowanie poprzedniej i ręczne poprawianie nazw.

Dlatego diagnozę, warsztaty i kluczowe szkolenia prowadzimy u klienta. CrazyFejm jest spółką zarejestrowaną w Wielkiej Brytanii z zespołem w Polsce. Dojeżdżamy do firm na terenie całej Europy, pracujemy po polsku i po angielsku, a bieżące wsparcie między wizytami odbywa się zdalnie. Dla grup działających na kilku rynkach przygotowujemy bazę wiedzy i skille w kolejnych wersjach językowych.

Bezpieczeństwo, RODO i AI Act

Trzy tematy wracają w rozmowach z zarządami i prawnikami.

Dane. Firmowy plan z umową komercyjną i panelem administratora to inna sytuacja niż prywatne konta pracowników. Ustalamy, które kategorie danych nie trafiają do AI w żadnym przypadku, na przykład dane szczególnych kategorii w rozumieniu RODO, i zapisujemy to w zasadach. Z dostawcą zawierana jest umowa powierzenia przetwarzania danych, a dostęp do projektów jest nadawany według ról, więc dział serwisu nie widzi materiałów zarządu.

AI Act. Artykuł 4 unijnego rozporządzenia o sztucznej inteligencji, stosowany od 2 lutego 2025 roku, zobowiązuje firmy korzystające z systemów AI do zapewnienia pracownikom odpowiedniego poziomu kompetencji w tym zakresie. Szkolenia prowadzone w ramach wdrożenia wraz z listą obecności i programem stanowią dokumentację wypełnienia tego obowiązku.

Człowiek zatwierdza. Każdy dokument wychodzący do klienta sprawdza pracownik. AI przygotowuje, człowiek odpowiada. Tę zasadę wpisujemy do procedur od pierwszego dnia, bo modele językowe potrafią się mylić z pełnym przekonaniem, a błędna cena w ofercie kosztuje realne pieniądze.

Ile kosztuje wdrożenie AI w firmie

Koszt składa się z dwóch rozdzielnych części.

Pierwsza to licencje Claude Team, które firma kupuje we własnym imieniu bezpośrednio u producenta: 20-25 USD miesięcznie za stanowisko Standard i 100-125 USD za Premium. Dla zespołu piętnastu osób z dwoma stanowiskami Premium daje to około 460-575 USD miesięcznie.

Druga to nasza praca, rozliczana stałą opłatą miesięczną ustalaną po diagnozie. Obejmuje konsultanta wdrożeniowego, budowę skilli i bazy wiedzy, szkolenia, integracje oraz CRAZY CRM z konfiguracją. Nie pobieramy opłaty wdrożeniowej ani prowizji od wyników. Umowa obejmuje trzy miesiące pilotażu, a po nich współpraca trwa z miesiąca na miesiąc.

Zwrot najłatwiej policzyć na jednym procesie. Przykład z założeniami, które każda firma powinna podmienić na własne: sześciu handlowców przygotowuje łącznie 150 ofert miesięcznie, każda zajmuje średnio 90 minut. Skrócenie tego czasu do 30 minut oddaje zespołowi 150 godzin miesięcznie, czyli prawie cały etat. Większość firm przeznacza te godziny na szybszą odpowiedź na zapytania i kontakt z klientami, do których dotąd nikt nie dzwonił.

Sześć błędów, które widzimy najczęściej

  1. Zakup licencji dla wszystkich bez wskazania choćby jednego procesu, który ma się zmienić.
  2. Pozostawienie pracowników na prywatnych kontach, bo „i tak już korzystają”.
  3. Start od najtrudniejszego projektu, na przykład pełnej integracji z ERP, zamiast od procesu, w którym efekt widać po miesiącu.
  4. Jedno szkolenie na początku i brak jakiegokolwiek wsparcia później.
  5. Brak właściciela po stronie firmy. Bez osoby, która odpowiada za temat przed zarządem, korzystanie wygasa w ciągu kwartału.
  6. Oczekiwanie, że AI naprawi bałagan w danych. Jest odwrotnie: bałagan w danych jako pierwszy wychodzi na wierzch.

Od czego zacząć

Pierwszym krokiem jest 30-minutowa rozmowa, podczas której pytamy o strukturę firmy, systemy i procesy zajmujące zespołowi najwięcej czasu. Na tej podstawie proponujemy zakres dnia diagnostycznego na miejscu:

Najczęstsze pytania

Ile trwa wdrożenie AI w firmie?

Fundament, czyli środowisko, zasady, CRM i pierwsze szkolenie, powstaje w dwa tygodnie. Pierwszy proces działa w całym dziale po około sześciu tygodniach. Pełny pilotaż z dwoma lub trzema procesami zajmuje trzy miesiące.

Według cennika producenta stanowisko Standard kosztuje 25 USD za osobę miesięcznie, a przy płatności rocznej 20 USD. Stanowisko Premium kosztuje 125 lub 100 USD. Plan wymaga co najmniej dwóch osób i obejmuje do 150 stanowisk. Ceny nie zawierają podatków i mogą się różnić w zależności od kraju.

Czy nasze dane będą używan

Zgodnie z warunkami komercyjnymi Anthropic treści z planów firmowych domyślnie nie służą do trenowania modeli. Przed startem przechodzimy z klientem przez aktualne dokumenty producenta i umowę powierzenia danych.

ERP zostaje bez zmian, AI korzysta z jego danych przez eksporty lub API. CRM wdrażamy własny, CRAZY CRM, ponieważ łączy się z Claude i zbiera zapytania ze wszystkich źródeł. Jeśli firma ma sprawnie działający CRM, sprawdzamy możliwość integracji.

Nie. Metoda pracy, baza wiedzy i procedury są niezależne od narzędzia. W wielu firmach Copilot zostaje w pakiecie Microsoft, a Claude obsługuje dokumenty, oferty i analizy.

Tak. Skille są budowane po to, żeby pracownik nie musiał umieć „rozmawiać z AI”. Wpisuje dane wejściowe, dostaje wynik w firmowym standardzie i go sprawdza. Szkolenia oraz cotygodniowe dyżury konsultanta obejmują cały zespół.

W projektach, które prowadzimy, AI przejmuje przepisywanie, szukanie i formatowanie. Rozmowa z klientem, negocjacje i odpowiedzialność za decyzję zostają przy ludziach. Firmy wykorzystują odzyskany czas na obsługę większej liczby zapytań tym samym zespołem.

Tak. Diagnozę, warsztaty i szkolenia prowadzimy na miejscu w całej Europie, po polsku lub po angielsku. Bieżące wsparcie między wizytami odbywa się zdalnie.

Stałą opłatą miesięczną, bez opłaty wdrożeniowej i bez prowizji od wyników. Pilotaż trwa trzy miesiące, potem współpraca jest kontynuowana z miesiąca na miesiąc. Licencje Claude Team firma opłaca osobno, bezpośrednio u producenta.

Michał Olechowski
Twórca bloga CrazyFejm.pl. Od ponad 10 lat zajmuje się marketingiem internetowym, generowaniem leadów i automatyzacją sprzedaży. Na blogu dzieli się praktyczną wiedzą o reklamie online, CRM-ach, social mediach i rozwoju biznesu w internecie.

Zobacz też