★★★★★ 5/5 – Google, Facebook, Oferteo
To zdanie pada zwykle na początku naszych spotkań z zarządami i za każdym razem otwiera dyskusję. Zadania nadal są do zrobienia: oferta musi wyjść do klienta, a faktura musi zgadzać się z zamówieniem. Zniknął natomiast sposób, w jaki ta praca była wykonywana przez ostatnie dwadzieścia lat. Człowiek szukał pliku, kopiował dane z maila do systemu, poprawiał ceny w Excelu, formatował PDF i wysyłał. W firmach, które wdrożyły AI, te kroki wykonuje model językowy, a pracownik sprawdza wynik i podejmuje decyzję.
Do tych 85% zaliczamy wszystko, co polega na przenoszeniu i przepisywaniu informacji. Przygotowanie wyceny na podstawie cennika i notatki ze spotkania. Podsumowanie rozmowy z klientem z listą zadań dla zespołu. Odpowiedź na pytanie, które klienci zadają co tydzień. Porównanie faktury od dostawcy z zamówieniem. Tłumaczenie karty produktu na angielski i niemiecki. Zestawienie sprzedaży z ostatniego kwartału dla zarządu. Każda z tych czynności zajmowała kiedyś od kilkunastu minut do kilku godzin, a dziś zajmuje kilka minut razem ze sprawdzeniem.
Pozostałe 15% to praca, której AI nie przejmie i przejmować nie powinna: rozmowa z klientem, negocjacje, decyzja o rabacie, ocena ryzyka, pomysł na nową kampanię i odpowiedzialność za to, co wychodzi z firmy pod jej nazwą. Dobrze przeprowadzone wdrożenie przesuwa czas zespołu właśnie tam.
85% to nasz szacunek, oparty na projektach wdrożeniowych i na tym, jak pracuje nasza własna agencja. Dla porównania McKinsey oszacował w 2023 roku, że generatywna AI razem z innymi technologiami może zautomatyzować czynności zajmujące 60-70% czasu pracowników (raport McKinsey). Tamten szacunek obejmuje wszystkie zawody, także fizyczne, i modele sprzed trzech lat. Nasz dotyczy wyłącznie pracy przy dokumentach, mailach, arkuszach i systemach firmowych, wykonywanej narzędziami dostępnymi jesienią 2026 roku. Ten sam raport wskazał, że około 75% wartości generatywnej AI przypada na cztery obszary, w tym marketing i sprzedaż oraz obsługę klienta, czyli dokładnie tam, gdzie zaczynamy wdrożenia.
Polska jest na początku tej zmiany. Według Eurostatu w 2025 roku z technologii AI korzystało 8,4% firm w Polsce zatrudniających co najmniej 10 osób, przy średniej unijnej 20% (Eurostat). To drugi najniższy wynik w Unii, niższy miała tylko Rumunia. Firma, która wdroży AI teraz, konkuruje z rynkiem, który w większości tego jeszcze nie zrobił, więc szybsze oferty i niższy koszt obsługi klienta odróżniają ją od większości konkurentów.
Wdrożenie AI w firmie to projekt, w którym narzędzia sztucznej inteligencji, takie jak Claude albo ChatGPT, dostają wiedzę o firmie, dostęp do jej systemów, spisane procedury pracy i zasady bezpieczeństwa, a zespół uczy się z nich korzystać przy codziennych zadaniach. Efektem jest zmiana sposobu wykonywania konkretnych procesów, na przykład przygotowania oferty albo kontroli faktur, mierzona w godzinach i w złotówkach.
Sam zakup licencji tego nie daje. Firma kupuje dziesięć kont, wysyła zespołowi link do logowania i po miesiącu widzi zwykle ten sam obraz: dwie osoby korzystają codziennie, a pozostałe zalogowały się raz albo dwa. Model językowy po zalogowaniu nic o firmie nie wie. Nie zna marż ani rabatów dla stałych klientów i nie ma pojęcia, że oferta dla sieci hoteli wygląda inaczej niż dla osiedlowego klubu. Pracownik musi mu to tłumaczyć przy każdym zadaniu, więc szybko uznaje, że sam zrobi to szybciej.
Po wdrożeniu wiedza firmy, czyli cenniki, wzory ofert, warunki gwarancji, opisy produktów i najlepsze oferty z ostatniego roku, leży w jednym miejscu, z którego AI korzysta przy każdej rozmowie. Powtarzalne zadania mają zapisane procedury uruchamiane jednym poleceniem. Narzędzie jest połączone z pocztą, dyskiem, kalendarzem, CRM i danymi z ERP. Obowiązuje jedna strona zasad, która mówi, czego do AI nie wprowadzamy i kto zatwierdza dokumenty wychodzące do klienta. W firmie jest też osoba, która odpowiada przed zarządem za to, żeby zespół z tego wszystkiego korzystał.
Zarządy decydują się na wdrożenie także z drugiego powodu. W większości firm AI już jest, tylko poza kontrolą. Pracownicy korzystają z prywatnych, darmowych kont, wklejają do nich dane klientów i fragmenty umów, a wypracowane w ten sposób metody odchodzą z firmy razem z człowiekiem. Zjawisko to nazywa się shadow AI. Wdrożenie przenosi tę pracę do firmowego środowiska z umową i ustawieniami, w których treści firmy nie służą do trenowania modeli.
Zakres zawsze wynika z diagnozy, więc poniższe obszary trzeba czytać jako mapę możliwości. Opisujemy je w kolejności, w jakiej najczęściej trafiają do projektu.
Ofertowanie to najczęstszy punkt startu, bo czas pracy łatwo tu zmierzyć. W typowej firmie B2B handlowiec dostaje zapytanie, szuka podobnej oferty sprzed pół roku, kopiuje ją, poprawia ceny z cennika, dopisuje pozycje, formatuje dokument i wysyła. Zajmuje to od jednej do trzech godzin, z czego myślenia jest może dwadzieścia minut.
Po wdrożeniu handlowiec wkleja treść zapytania, notatkę ze spotkania albo listę produktów, a asystent AI, który zna cennik i zasady rabatowania, przygotowuje w firmowym szablonie ofertę do sprawdzenia. Osobno wypisuje pytania, na które w zapytaniu zabrakło odpowiedzi, żeby handlowiec mógł dopytać klienta jednym mailem. Do ofert dochodzą kalkulatory kosztów dodatkowych, na przykład transportu i montażu liczonych z liczby urządzeń i odległości. Tam, gdzie klient chce zobaczyć efekt, AI przygotowuje też rzut pomieszczenia albo wizualizację.
Przy ofertach w kilku wariantach cenowych AI pilnuje, żeby każdy wariant był policzony według tych samych reguł. Nowa osoba w dziale handlowym od pierwszego tygodnia przygotowuje oferty w tym samym standardzie co handlowiec z dziesięcioletnim stażem, bo procedura i najlepsze wzorce są zapisane w systemie i nie trzeba ich latami podpatrywać u kolegów.
W dziale sprzedaży AI zaczyna realnie pracować dopiero na uporządkowanych danych. Dlatego razem z asystentami wdrażamy CRAZY CRM. Zapytania z formularza na stronie, z kampanii na Facebooku i w Google, z telefonu i od partnerów trafiają w jedno miejsce w około 20 sekund od wysłania i są przydzielane właściwemu handlowcowi według regionu albo produktu. Handlowiec dostaje powiadomienie na telefon i SMS.
Na tak przygotowanych danych AI podsumowuje historię kontaktu przed rozmową, pisze wiadomość przypominającą z uwzględnieniem wszystkiego, co już padło, oznacza zapytania według potencjału i przypomina o ofertach, którym kończy się ważność. Po spotkaniu z nagrania albo notatek powstaje podsumowanie z listą ustaleń, które trafia do karty klienta. Kierownik sprzedaży pyta zwykłym językiem, które zapytania z ostatniego tygodnia nie dostały odpowiedzi albo które szanse stoją w miejscu dłużej niż 14 dni, i dostaje listę w kilkanaście sekund.
Dla handlowców budujemy też asystenta, który przygotowuje do spotkań. Na podstawie segmentu klienta proponuje pytania do zadania, argumenty, produkty warte pokazania i odpowiedzi na typowe obiekcje, takie jak „za drogo” czy „nie znam tej marki”. W pozyskiwaniu nowych klientów AI personalizuje cold mailing B2B na bazach Apollo.io: dla każdego kontaktu analizuje stronę firmy i jej branżę, a potem pisze pierwszy akapit odnoszący się do sytuacji odbiorcy.
W marketingu korzystamy z AI od lat przy kampaniach leadowych na Facebooku i Instagramie i reklamach Google Ads. Generujemy warianty tekstów reklamowych, analizujemy wyniki, przygotowujemy kreacje do testów i landing page pod konkretne segmenty. Przy wdrożeniach uczymy działy marketingu tej samej pracy na ich materiałach: jak zbudować bibliotekę poleceń zgodną z identyfikacją marki, jak pisać wpisy blogowe, posty, newslettery i opisy produktów w jednym tonie, jak analizować konkurencję i jak przygotować raport, który zarząd faktycznie przeczyta.
Coraz częściej do zakresu wchodzi produkcja wideo AI oraz widoczność w wyszukiwarkach opartych na AI. Klienci pytają ChatGPT, Gemini, Perplexity i Google AI Overviews o dostawcę w danej branży, więc firma potrzebuje treści, które te systemy znajdą i zacytują. Opisujemy to szerzej na stronie o pozycjonowaniu w ChatGPT i wyszukiwarkach AI. Kampanie reklamowe prowadzimy także w samym ChatGPT, a sklepom internetowym pomagamy przygotować się na sprzedaż w ChatGPT.
Biuro, zamówienia, logistyka i księgowość mają najwięcej zadań, które zajmują dużo czasu i nie wymagają decyzji. W tym obszarze budujemy skille, czyli zapisane procedury, które Claude uruchamia przy danym typie zadania. Najczęściej dotyczą kontroli faktury od dostawcy z zamówieniem i cennikiem, karty zmian po aktualizacji cennika producenta, dokumentów do przetargu przygotowywanych na podstawie specyfikacji, odpowiedzi na powtarzalne maile, tłumaczeń dokumentacji i zestawień dla księgowości.
Automatyzacja pracy biurowej daje najwięcej tam, gdzie dziś ktoś przenosi dane między systemami. Jeśli osoba w biurze przepisuje zamówienia z maili do ERP, AI przygotowuje plik gotowy do wczytania, a po uruchomieniu integracji robi to bezpośrednio. Jeśli faktury są kontrolowane ręcznie, AI porównuje ceny i rabaty w każdej pozycji, a człowiekowi zostawia wyłącznie rozbieżności do wyjaśnienia. W połączeniu z marketing automation w CRAZY CRM część procesów działa w ogóle bez udziału człowieka: przypomnienia o płatnościach, potwierdzenia spotkań, wiadomości powitalne dla nowych klientów i prośby o opinię po realizacji.
Asystent głosowy podłączony do CRAZY CRM odbiera połączenia poza godzinami pracy i w szczytach, kwalifikuje zapytanie, umawia termin w kalendarzu handlowca albo serwisanta i zapisuje rozmowę w systemie. Trudniejsze sprawy przekazuje człowiekowi razem ze streszczeniem.
W dziale serwisu instrukcje, karty gwarancyjne, historia napraw i typowe usterki trafiają do bazy wiedzy. Serwisant albo osoba na infolinii pyta zwykłym językiem, co oznacza dany kod błędu i czy część jest na gwarancji, a AI odpowiada na podstawie dokumentacji firmy i przygotowuje zlecenie dla technika. Wiedza, która do tej pory była w głowie jednego doświadczonego serwisanta, staje się dostępna dla całego zespołu.
Nagrania spotkań zamieniają się w notatki z ustaleniami i osobami odpowiedzialnymi. Zarząd dostaje raz w tygodniu krótkie zestawienie tego, co utknęło i gdzie potrzebna jest decyzja. Eksport sprzedaży z ERP z ostatnich dwunastu miesięcy wystarczy, żeby AI wskazała klientów, którzy kupowali co kwartał i przestali. Taka analiza zajmuje kwadrans, a w większości firm nie powstaje nigdy, bo nikt nie ma na nią czasu.
W naszej agencji Claude ma dostęp do poczty, kalendarza, nagrań spotkań całego zespołu i CRAZY CRM. Codzienne podsumowanie firmy powstaje bez udziału człowieka i czyta się je w dwie minuty. Te same rozwiązania wdrażamy u klientów.
Metoda wdrożenia nie zależy od narzędzia. Baza wiedzy i procedury działają z każdym dużym modelem językowym, a w wielu organizacjach dwa narzędzia pracują obok siebie. Dobieramy je do systemów firmy i przyzwyczajeń zespołu.
Na co dzień pracujemy na Claude firmy Anthropic i w nim mamy najwięcej wdrożeń. Plan Team jest przeznaczony dla zespołów od 2 do 150 osób. Daje centralne rozliczenie i administrację, logowanie SSO, wyszukiwanie po zasobach firmy, projekty ze wspólną bazą wiedzy udostępniane wybranym osobom, skille wdrażane dla całej organizacji oraz konektory do Google Drive, Gmaila, kalendarza, Microsoft 365 i Slacka. Claude samodzielnie wykonuje też wieloetapowe zadania na plikach i w aplikacjach, przygotowuje prezentacje, dokumenty, arkusze i grafiki, a osoby techniczne mają w tym samym planie Claude Code.
Claude działa również wewnątrz narzędzi, z których firma już korzysta: w przeglądarce Chrome, w Microsoft 365, w Outlooku i w Slacku. Dla firm pracujących na pakiecie Microsoft to często najprostsza droga, bo zespół nie zmienia przyzwyczajeń.
Według cennika producenta stanowisko Standard kosztuje 20 USD za osobę miesięcznie przy płatności rocznej albo 25 USD przy miesięcznej. Stanowisko Premium, z pięciokrotnie wyższym limitem użycia, kosztuje odpowiednio 100 i 125 USD. Typy stanowisk można mieszać, więc większość zespołu pracuje na Standardzie, a Premium dostają osoby korzystające z narzędzia przez cały dzień. Większe organizacje przechodzą na plan Enterprise (20 USD za stanowisko miesięcznie plus użycie rozliczane według stawek API), który dodaje między innymi role i uprawnienia, SCIM, logi audytowe i własne zasady przechowywania danych. Ceny nie zawierają podatku i są aktualne na październik 2026 roku (cennik Claude). W planach Team i Enterprise treści firmy domyślnie nie służą do trenowania modeli.
ChatGPT Business, wcześniej ChatGPT Team, kosztuje 20 USD za osobę miesięcznie przy płatności rocznej albo 25 USD przy miesięcznej, przy minimum dwóch użytkownikach (cennik ChatGPT). Daje wspólną przestrzeń pracy, logowanie SSO, panel administratora i ustawienie, w którym dane firmy domyślnie nie służą do trenowania modeli. Wybieramy go tam, gdzie zespół zna już ChatGPT i ma w nim wypracowane metody pracy albo gdzie firma korzysta z rozwiązań OpenAI w innych systemach. Procedury i szkolenia wyglądają wtedy tak samo jak przy Claude.
Firmy, które mają Copilota w pakiecie Microsoft albo Gemini w Google Workspace, nie muszą z nich rezygnować. Często zostają one w poczcie i komunikatorach, a Claude albo ChatGPT przejmuje pracę na dokumentach i ofertach. Ustalamy wtedy jasno, które narzędzie służy do czego, żeby firma nie płaciła dwa razy za to samo.
Szkolenia są częścią każdego wdrożenia, bo bez nich narzędzie zostaje u dwóch entuzjastów. Prowadzimy je osobno dla każdego działu, na zadaniach, które ten dział wykonuje w danym tygodniu. Handlowcy przygotowują prawdziwą ofertę dla prawdziwego zapytania, biuro sprawdza prawdziwą fakturę, serwis opisuje zgłoszenie od klienta, a marketing pisze tekst do kampanii, która rusza w przyszłym tygodniu. Po szkoleniu każdy uczestnik ma za sobą co najmniej jedno zadanie zrobione z AI od początku do końca.
Pierwsze szkolenie zaczyna się od podstaw: jak działa model językowy, gdzie się myli, jak pisać polecenia, z jakich projektów i skilli korzystać oraz czego do AI nie wprowadzamy. Uczestnicy dostają instrukcję na pięć minut czytania i bibliotekę gotowych poleceń dla swojego działu. Drugie szkolenie, po kilku tygodniach pracy, uczy samodzielnego tworzenia i poprawiania skilli, żeby firma nie potrzebowała nas przy każdej drobnej zmianie. Między szkoleniami konsultant prowadzi cotygodniowe dyżury, na które każdy przychodzi z problemem z bieżącej pracy.
Materiały przygotowujemy z myślą o ludziach, którzy z AI wcześniej nie pracowali, a część z nich nie wierzy w sens tej zmiany. Duża czcionka, zrzuty ekranu z danymi firmy, porównanie darmowego ChatGPT w telefonie z asystentem, który zna firmę, i jedno konkretne zadanie na pierwszy tydzień. Wyjaśniamy też, gdzie AI się myli i dlaczego każdy dokument wychodzący do klienta sprawdza człowiek.
Szkolenia z Claude prowadzimy po polsku i po angielsku, na miejscu w firmie albo zdalnie. Firmy, które mają już licencje i chcą podnieść kompetencje zespołu bez pełnego wdrożenia, mogą zamówić warsztat jednodniowy dla wybranego działu. Program szkolenia i lista obecności są jednocześnie dokumentacją działań, których wymaga art. 4 AI Act, o czym piszemy niżej.
Najczęstszą przeszkodą we wdrożeniu AI w sprzedaży okazuje się brak danych. Zapytania przychodzą mailem, przez formularz, telefonicznie, z Facebooka i od partnerów. Część ląduje w skrzynce prezesa, reszta w arkuszu albo w pamięci handlowców. AI nie odpowie na pytanie o zaległe oferty, jeśli nigdzie nie zapisano, że zostały wysłane.
Dlatego CRAZY CRM, nasz autorski system CRM, jest stałym elementem projektu. Zbiera zapytania ze wszystkich źródeł, przydziela je handlowcom według ustalonych reguł, wysyła powiadomienia, pilnuje terminów kolejnego kontaktu i prowadzi historię każdej rozmowy. Ma wbudowane automatyzacje, kalendarz rezerwacji, kampanie SMS i mailowe oraz boty czatowe i głosowe, a Claude łączy się z nim przez konektor, więc czyta i uzupełnia dane bez przeklejania. Lead z formularza trafia do systemu i na skrzynkę handlowca w około 20 sekund.
Na czas projektu wdrożeniowego konfiguracja i licencja CRAZY CRM są wliczone w naszą opłatę. Po projekcie system kosztuje 500 zł netto miesięcznie za firmę (w sieciach za każdą placówkę), bez limitu użytkowników, w subskrypcji opłacanej kartą. O CRAZY CRM pisały RMF24 i Interia Biznes. Sieci franczyzowe i firmy wielooddziałowe znajdą więcej na stronie CRM dla franczyz.
Jeśli firma ma inny CRM i jest z niego zadowolona, zostaje przy nim, a my sprawdzamy możliwości integracji. W praktyce dotychczasowy system często służył za książkę adresową, a zespół chętnie przechodzi na narzędzie, które samo pilnuje zadań. Więcej o systemie: CRAZY CRM dla firm usługowych B2B.
Pytanie o ERP pada na każdym spotkaniu z zarządem, a odpowiedź jest zawsze taka sama: system finansowo-magazynowy zostaje. Stany, ceny zakupu, faktury i rozrachunki nadal żyją w enova365, Comarch ERP, Symfonii, Subiekcie czy SAP. AI jest warstwą, która z tych danych korzysta i przygotowuje na ich podstawie oferty i analizy.
Integrację prowadzimy w dwóch krokach. Najpierw pracujemy na eksportach: cennik, stany magazynowe, sprzedaż i lista klientów trafiają do bazy wiedzy w ustalonym rytmie, na przykład raz dziennie, a AI przygotowuje dokumenty w formacie gotowym do wczytania do systemu. Uruchomienie takiej półintegracji zajmuje dni i wystarcza do ofertowania i analiz. Drugi krok to połączenie przez API, o ile producent je udostępnia, a firma ma do niego dostęp w swojej licencji. Ewentualne opłaty producenta ERP za moduły API są po stronie firmy i mówimy o nich na pierwszym spotkaniu.
Gdy integracja wymaga rozwiązań szytych na miarę, korzystamy z doświadczenia przy tworzeniu aplikacji i systemów na zamówienie. Nasz zespół pisał własne systemy ERP, w tym ERP z obsługą sprzedaży wielopoziomowej (MLM), oraz aplikacje mobilne.
Od września 2026 roku prowadzimy wdrożenie AI u dystrybutora sprzętu fitness klasy komercyjnej, który wyposaża kluby, hotele, firmy i placówki rehabilitacyjne w Polsce i za granicą. Firma zatrudnia kilkadziesiąt osób, z których około 80% pracuje fizycznie: na warsztacie, w lakierni, w serwisie i przy instalacjach. Pierwszy etap objął więc działy pracujące na dokumentach, czyli sprzedaż, ofertowanie, zamówienia i faktury oraz biuro. Przy takiej strukturze wdrożenie dotyczy kilkunastu osób, a warsztat i ekipy instalacyjne pracują w tym czasie bez żadnych przestojów.
Projekt ruszył całodniowym warsztatem na miejscu, z każdym działem osobno. Z warsztatu powstała lista procesów, na której opiera się zakres pilotażu na okres od października do grudnia 2026 roku.
Zespół handlowy pracuje od pierwszego tygodnia października na Claude Team z asystentem, który zna marki z oferty firmy, sześć segmentów klientów, odpowiedzi na najczęstsze obiekcje i proces sprzedaży spisany z rozmów z handlowcami. Asystent przygotowuje maile, wstępy do ofert, notatki po spotkaniach i pytania na pierwsze spotkanie z klubem czy hotelem.
Dla ofertowania powstały skille do wyceny kosztu instalacji (liczba maszyn, odległość, waga sprzętu, wielkość ekipy), kontroli faktur od producenta z zamówieniem, karty zmian cennika producenta i przygotowania oferty w kilku wariantach cenowych jako jednego dokumentu. Najbardziej widocznym elementem jest planer sal. Handlowiec przeciąga urządzenia na rzucie 2D, a obok widzi model 3D sali ze spacerem po wnętrzu, zbudowany na modelach maszyn od producenta. Wycena liczy się z ilości na rzucie, razem z montażem i transportem.
Firma pracuje na enova365 zainstalowanej lokalnie, bez modułu WebAPI. Zamiast czekać na integrację, na start przyjęliśmy półintegrację na plikach: AI przygotowuje wycenę w formacie gotowym do wczytania do systemu, a połączenie przez API jest zaplanowane jako kolejny etap. W pilotażu porządkujemy też przepływ zapytań, tak żeby leady z kampanii reklamowych trafiały do CRAZY CRM i były przydzielane handlowcom automatycznie, z powiadomieniem na telefon. Dla zarządu przygotowaliśmy przy okazji prezentacje firmy dla centrali producenta w sześciu wersjach językowych.
Wdrożenie trwa do końca grudnia 2026 roku, a efekty zmierzymy wobec pomiaru z dnia startu. Nazwy klienta nie podajemy.
Najbardziej oczywistą oszczędnością są godziny pracy biurowej. Jeśli przygotowanie oferty skraca się z półtorej godziny do pół godziny, a dział handlowy wysyła 150 ofert miesięcznie, zespół odzyskuje 150 godzin, czyli prawie cały etat. Przy koszcie pracodawcy rzędu 70 zł za godzinę to około 10 500 zł miesięcznie w jednym procesie. Liczby są przykładowe, a w diagnozie liczymy je na danych konkretnej firmy.
Firma, która rośnie o kilkadziesiąt procent rocznie, zwykle zatrudnia kolejne osoby do biura i ofertowania. Z AI ten sam zespół obsługuje więcej zapytań, a rekrutacje dotyczą stanowisk, na których człowiek jest naprawdę potrzebny. Mniej kosztują też narzędzia. CRAZY CRM kosztuje 500 zł netto miesięcznie za firmę, bez opłat za użytkownika, i często zastępuje kilka abonamentów naraz: CRM rozliczany od osoby, narzędzie do mailingu, kalendarz rezerwacji i automatyzacje.
Swoją cenę ma też szybkość. Zapytanie, na które handlowiec odpowiada po dwóch dniach, często trafia już do konkurencji. Gdy lead jest w CRM po 20 sekundach, a szkic oferty po kilku minutach, firma odpowiada w czasie, w którym klient wciąż porównuje dostawców. Taniej wychodzą również błędy: AI porównujące fakturę z zamówieniem wyłapuje rozbieżności w cenach i rabatach, które przy ręcznej kontroli łatwo przeoczyć.
Koszt wdrożenia składa się z dwóch części, które rozliczamy osobno.
Pierwsza to licencje narzędzi AI, które firma kupuje we własnym imieniu bezpośrednio u producenta. Dla zespołu 15 osób na Claude Team, z dwoma stanowiskami Premium, to około 460 USD miesięcznie przy płatności rocznej albo 575 USD przy miesięcznej. ChatGPT Business dla 15 osób kosztuje 300-375 USD miesięcznie. Po stronie firmy mogą pojawić się też drobniejsze koszty, na przykład SMS-y wysyłane z CRM albo licencja producenta ERP na dostęp przez API.
Druga część to nasza praca: konsultant wdrożeniowy, diagnoza, budowa skilli i bazy wiedzy, szkolenia, integracje oraz CRAZY CRM z konfiguracją. Rozliczamy ją stałą opłatą miesięczną, którą podajemy po bezpłatnej konsultacji, przed rozpoczęciem projektu. Nie pobieramy osobnej opłaty wdrożeniowej ani prowizji od sprzedaży. Pilotaż trwa trzy miesiące i kończy się bez automatycznego przedłużenia. Jeśli firma chce potem rozwijać kolejne procesy, współpracujemy z miesiąca na miesiąc, bez długich umów. Cena nie zmienia się w trakcie projektu.
W rozmowach z zarządami i prawnikami wracają te same pytania. Poniżej opisujemy, jak je rozwiązujemy w każdym projekcie.
Pracujemy wyłącznie na planach firmowych. W Claude Team i Enterprise oraz w ChatGPT Business i Enterprise treści firmy domyślnie nie służą do trenowania modeli, a administrator zarządza kontami i konektorami z jednego panelu. Przed startem przechodzimy z klientem przez aktualne warunki producenta.
Ustalamy z zarządem, jakich danych nie wprowadza się do AI w żadnym przypadku (na przykład danych szczególnych kategorii w rozumieniu art. 9 RODO) i kto zatwierdza treści wychodzące do klienta. Pozostałe dane trafiają do AI wyłącznie w firmowym środowisku. Z tych ustaleń powstaje jedna strona zasad, którą każdy pracownik dostaje na szkoleniu. Każde wdrożenie obejmuje też umowę powierzenia przetwarzania danych zgodną z RODO, z listą dostawców (podprocesorów) i terminem zgłaszania incydentów.
Art. 4 unijnego rozporządzenia o sztucznej inteligencji (AI Act, rozporządzenie 2024/1689) obowiązuje od 2 lutego 2025 roku i dotyczy każdej firmy w UE, która korzysta z systemów AI w pracy. Od 27 lipca 2026 roku, po nowelizacji rozporządzeniem 2026/1744 (tak zwany Digital Omnibus), przepis wymaga podejmowania działań wspierających kompetencje pracowników w zakresie AI, bez obowiązku gwarantowania konkretnego poziomu wiedzy u każdej osoby. Szkolenia prowadzone w ramach wdrożenia, z programem i listą obecności, są takim działaniem i jednocześnie jego dokumentacją.
Modele językowe potrafią się mylić z pełnym przekonaniem, a błędna cena w ofercie kosztuje realne pieniądze. Dlatego od pierwszego dnia w procedurach jest zapisane, że dokument wychodzący do klienta sprawdza pracownik.
Najwięcej z wdrożenia AI wyciągają firmy, które przygotowują oferty na zapytania zamiast sprzedawać z półki i obsługują leady z kilku źródeł. Dobrym sygnałem są też procesy, które ktoś kiedyś opisał, ale nikt ich nie zautomatyzował. Pracujemy z producentami i dystrybutorami, firmami usługowymi B2B, sieciami franczyzowymi, deweloperami, biurami rachunkowymi, placówkami medycznymi i szkołami.
Dla dużych firm i grup kapitałowych, powyżej 150 osób, przygotowujemy wdrożenie na planie Enterprise z SSO, SCIM, logami audytowymi i własnymi zasadami przechowywania danych, zgodnie z wymaganiami działu IT i bezpieczeństwa. Przechodzimy przez procedury zakupowe i ankiety bezpieczeństwa dostawcy, a pilotaż zaczynamy w jednej spółce albo jednym dziale. Z wewnętrznymi zespołami dużych organizacji współpracujemy też w ramach operacyjnego wsparcia działu marketingu.
Bywa też, że na wdrożenie jest za wcześnie. Dzieje się tak, gdy w firmie nie ma nikogo, kto weźmie odpowiedzialność za projekt po stronie klienta, albo gdy zarząd oczekuje, że AI samo uporządkuje dane, których nikt nie prowadzi. Wtedy mówimy wprost, od czego zacząć, zanim firma kupi licencje.
Od ponad 10 lat budujemy procesy pozyskiwania i obsługi klientów dla firm B2B i obsłużyliśmy ponad 400 firm. Z częścią klientów pracujemy od ponad pięciu lat. Jesteśmy uczestnikiem programu Meta Business Partners i certyfikowanym Google Partner, a we wszystkich serwisach, w których można nas ocenić, mamy średnią 5/5.
Wdrożenia AI prowadzimy z perspektywy sprzedaży i marketingu, bo tym zajmujemy się na co dzień. Wiemy, ile kosztuje lead i co dzieje się z ofertą po wysłaniu, więc zaczynamy od procesów, które przynoszą firmie pieniądze. Mamy własny system CRAZY CRM, z którego korzystają firmy usługowe i sieci franczyzowe, a nasz zespół pisał systemy ERP i aplikacje mobilne. Na Claude pracuje cała nasza agencja, więc klientom pokazujemy rozwiązania, z których sami korzystamy każdego dnia.
Na co dzień pracujemy z Wrocławia, a do firm dojeżdżamy w całej Polsce i Europie. CRAZY FEJM LTD jest spółką zarejestrowaną w Wielkiej Brytanii, z zespołem w Polsce. Wdrożenia prowadzimy po polsku i po angielsku, a bieżące wsparcie między wizytami odbywa się zdalnie.
Od jednego procesu, który zajmuje zespołowi dużo czasu i da się go zmierzyć, najczęściej od ofertowania. Pierwszym krokiem jest 30-minutowa bezpłatna konsultacja, po której przygotowujemy propozycję zakresu i stałą cenę. Sam projekt zaczyna się od dnia diagnozy na miejscu, z każdym działem osobno.
Fundament, czyli środowisko AI, zasady, CRAZY CRM i pierwsze szkolenie, powstaje w dwa tygodnie. Pierwszy proces działa w całym dziale po około sześciu tygodniach. Pełny pilotaż z kilkoma procesami trwa trzy miesiące.
Koszt ma dwie części. Licencje firma kupuje u producenta: Claude Team i ChatGPT Business kosztują od 20 USD za osobę miesięcznie. Naszą pracę rozliczamy stałą opłatą miesięczną znaną przed startem, bez opłaty wdrożeniowej i bez prowizji od sprzedaży, a na czas projektu CRAZY CRM jest wliczony w tę opłatę.
Najczęściej wdrażamy Claude Team, bo dobrze radzi sobie z długimi dokumentami i pozwala udostępnić zapisane procedury, czyli skille, całej organizacji. ChatGPT Business wybieramy, gdy zespół ma w nim już wypracowane metody pracy. Baza wiedzy i procedury działają w obu narzędziach, więc wybór można później zmienić bez zaczynania od zera.
W planach firmowych, czyli Claude Team i Enterprise oraz ChatGPT Business i Enterprise, treści firmy domyślnie nie służą do trenowania modeli. Do tego ustalamy zasady, jakich danych nie wprowadza się do AI, i podpisujemy umowę powierzenia przetwarzania danych zgodną z RODO.
AI przejmuje przepisywanie i formatowanie dokumentów, czyli według naszej oceny około 85% pracy biurowej. Rozmowa z klientem i odpowiedzialność za decyzje zostają przy ludziach. Odzyskany czas firma może przeznaczyć na obsługę większej liczby zapytań tym samym zespołem.
Tak. Szkolenia z Claude i ChatGPT prowadzimy dla każdego działu osobno, na jego własnych zadaniach, po polsku lub po angielsku, na miejscu albo zdalnie. Firmy, które mają już licencje, mogą zamówić warsztat jednodniowy bez pełnego wdrożenia.
Tak, w dwóch krokach. Najpierw AI pracuje na eksportach z ERP i przygotowuje dokumenty gotowe do wczytania, co działa z enova365, Comarch ERP, Symfonią, Subiektem czy SAP. Pełna integracja przez API jest kolejnym etapem, jeśli producent systemu ją udostępnia.
Nie. Jeśli firma ma CRM, z którego jest zadowolona, sprawdzamy integrację. CRAZY CRM wdrażamy tam, gdzie zapytania rozchodzą się po skrzynkach i arkuszach, bo AI potrzebuje uporządkowanych danych o klientach.
Tak. Art. 4 AI Act od 2 lutego 2025 roku wymaga od firm korzystających z AI działań wspierających kompetencje pracowników w tym zakresie, a od 27 lipca 2026 roku obowiązuje w złagodzonym brzmieniu. Szkolenia w ramach wdrożenia, z programem i listą obecności, dokumentują te działania.
Tak. Skille są budowane po to, żeby pracownik nie musiał umieć „rozmawiać z AI”: wpisuje dane i sprawdza wynik przygotowany w firmowym standardzie. Szkolenia zaczynamy od podstaw, a konsultant prowadzi cotygodniowe dyżury.
Tak. Diagnozę i najważniejsze szkolenia prowadzimy na miejscu u klienta, w całej Polsce i Europie. Bieżące wsparcie między wizytami odbywa się zdalnie.
W dniu diagnozy mierzymy punkt odniesienia dla wybranego procesu, na przykład średni czas od zapytania do wysłania oferty albo liczbę ofert na handlowca. Po trzech miesiącach porównujemy te same wskaźniki i przedstawiamy zarządowi zestawienie.
Tak. Dla organizacji powyżej 150 osób wdrażamy Claude Enterprise albo ChatGPT Enterprise z SSO, SCIM, logami audytowymi i własnymi zasadami przechowywania danych. Pilotaż zaczynamy w jednej spółce, a gotowe skille i bazę wiedzy przenosimy potem do kolejnych spółek i krajów.